Wpisy użytkownika ღ Colour of your dreams ღ z dnia 23 lutego 2015

Liczba wpisów: 1

tinista123456
 
Cześć skarby :* Dostałam od was mnóstwo wiadomości dotyczących daty pojawienia się kolejnej części opowiadania .No i uległam .Mimo iż nieprawdę miałam mało czasu przez naukę napisałam dla was rozdział .Uprzedzam że nie jest on taki jak miał być ,był pisany na szybko (Nie chciałam was zawieść ).Więc proszę mam nadzieje że się spodoba :D
Rozdział 1 tinista123456.pinger.pl/m/23117136
Rozdział 2 tinista123456.pinger.pl/m/23123583
Rozdział 3

Minął tydzień odkąd Violetta podjęła decyzję o zmianie swojego życia. Ostatnimi czasy próbowała napisać słowa do swojej kolejnej piosenki ,bezskutecznie .Czuła się jakby cała jej wyobraźnia wyparowała .Właściwie nawet nie wiedziała co się z nią dzieje. Miała wrażenie, że jest wrakiem dawnej siebie .Zdawała sobie sprawę, że każdy z jej bliskich  ,zastanawia się gdzie podziała się roześmiana i pełna optymizmu Violetta. Tego ranka obudził ją dźwięk telefonu . Spojrzała na wyświetlacz ,,Leon dzwoni ‘’ Przez chwilę myślała że to kolejny z jej nierealnych snów . Jednak postanowiła odebrać ,aby utwierdzic się w przekonaniu że jej wyobraźnia płata jej figle .
- Cześć Violetta ! Bałem się że nie odbierzesz – gdy dziewczyna usłyszała te słowa ,zamarła .Była
zupełnie zbita z tropu .Najpierw Leon nie chce z nią rozmawiać ,doprowadza ją do łez,a teraz dzwoni jakby nic się nie stało.
- Leon ,po co dzwonisz ? – zapytała ozięble ,chociaż jej serce płoneło od nadmiaru uczuć .
Przez chwilę po drugiej stronie panowała nieznośna cisza .Zaraz po niej usłyszała westchnięcie.
-Moglibyśmy się spotkać ?
Violetta nie wierzyła w to co słyszała . Mimo tego powstrzymała się od komentarza.
- Tak .Przyjdź do mnie .Nikt nie będzie nam przeszkadzał ,bo Angie i tata wyjechali . – odpowiedziała .
Po co to mówiła ? Sama nie była pewna na co liczy .
Po 15  minutach Violetta usłyszała dzwonek do drzwi . Serce biło jej mocna ,miała wrażenie że zaraz wyskoczy jej z piersi .Podświadomie czuła że nie wytrzyma obecności Leona ,nie roniąc łez .Wolnym krokiem podeszła do drzwi i je otworzyła .Zobaczyła w nich Jego .Wyglądał tak jak dawniej .Jego oczy znowu wypełnione były tętniącą dobrocią i ciepłem .
- Cześć – powiedział ,spoglądając na  nią niepewnie.
- Leon .Jeśli przychodzisz po to żeby dać mi zaproszenie na twój ślub – zaczeła – to sobie daruj .Lepiej zostaw mnie w spokoju .
Gdy chłopak spojrzał na ból malujący się na  dziewczyny ,poczuł ogromny żal .Tak bardzo chciał ją objąć ,przytulić.
- Nie ,przychodzę w innej sprawie . – rzekł
- To pewnie czekasz na życzenie ci szczęścia z Viktorią – krzyknęła nerwowo . Miała ochotę wyładować cały ból i rozpacz . Po jej policzkach wąską strużką zaczeły płynąć łzy .Nie chciała pokazywać swojej słabości ,a mimo tego nie potrafiła powstrzymać swoich odczuć .
- Rozstałem się z Victorią – powiedział i chwycił rozdygotane dłonie Violetty .
Dziewczyna zbladła .Chciała coś powiedzieć ,ale jej usta poruszyły się nie wydając żadnego dźwięku .
- Nie pytaj dlaczego .Po prostu będąc z nią nie czułem tego ,co do ciebie .
Źrenice Violetty powiększyły się . Krew w jej żyłach zaczęła szybciej płynąć do jej szalejącego z miłości serca .Leon instynktownie wiedział co dzieje się wewnątrz niej .W tamtej chwili nie chcieli myśleć o przyszłości .Liczyła się tylko ta chwila i to co do siebie czuli .Leon gwałtownie przywarł ustami do jej nabrzmiałych warg . Poczuła niesamowite ciepło rozchodzące się po całym jej ciele .Chłopak przyciągnął ją bliżej ku sobie ,obejmując ją w pasie . Po kilku sekundach pocałunek stawał się coraz namiętniejszy .Zapach jego perfum jeszcze bardziej potęgował emocje podczas ich bliskości . Nagle ich dłonie splecione ku sobie ścisnęły się wbijając paznokcie w pod skórę. Była w tym niesamowita pasja i prawdziwe uczucie które unosiło się ponad ich ciałami . Ich języki splatały się w coraz bardziej niepohamowanym tańcu rozkoszy. To nie był zwykły pocałunek bez znaczenia . Była w nim prawdziwa głębia ,pragnienie stopienia się  dwóch dusz w jedną nierozdzielną  . Po chwili ich ciała oderwały się od siebie . Leon spojrzał w jej zamglone pożądaniem oczy .Miały teraz odcień ciemnego miodu .Dla niego ona cała była jak słodki nektar Bogów .Okłamywał siebie ,ukrywając to co czuł do dziewczyny .  Violetta oparła się o jego ramię i wyszeptała
- Kocham Cię
- Ja też cię kocham .Kocham odkąd po raz pierwszy uratowałem cię przed nadjeżdżającym chłopakiem na deskorolce – uśmiechnął się .
Delikatnie dotknął jej zarumienionego policzka .
- Obiecaj mi coś – zaczął
Violetta spojrzała na niego pytająco –Co ?
- Nigdy nie zapominajmy o naszej miłości .Nawet gdybym mówił że cię nienawidzę ,musisz wiedzieć że w moich oczach mimo tego zawsze znajdziesz to co czuje .
Dziewczyna uśmiechnęła się promiennie .Leon pomyślał że już na zawsze chce mieć jej obraz przed oczami .
Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi .Dziewczyna spodziewała się taty i Angie .W progu zobaczyła kogoś zupełnie innego .
- Miło mi cię znowu widzieć Violetto …
  • awatar ♥ Violetta forever ♥: Cudowne opowiadanie!! <3 Kochana masz talent!! <3 Czekam na kolejny rozdzialik z niecierpliwością!! Dodaj szybko :*
  • awatar surprising: Po prostu super !
  • awatar Z kartek wyobraźni..: Bomba!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (34) ›