Wpisy użytkownika ღ Colour of your dreams ღ z dnia 15 maja 2015

Liczba wpisów: 1

tinista123456
 
Hej kochani ! Oto ostatni rozdział opowiadania :D Mam nadzieję że wam się spodoba tak samo jak poprzednie :)
Opek.jpg


Adam przez kolejne tygodnie był niemalże nieobecny. Policja odnalazła jego byłą dziewczynę,która chciała rok temu popełnić samobójstwo. Nie wiedział jak powiedzieć Mii o tym że musi wyjechać na jakiś czas. Nie potrafił, nie chciał widzieć na jej alabastrowej twarzy tego cierpienia. Miała go w nadmiarze. Śmierć brata ,rodziców. Łzy cisneły mu się do oczu,powodując ucisk w klatce piersiowej. Stanął w progu pokoju,spojrzał na śpiącą 17-latkę. Delikatnie dotknał jej ciepłego ,lekko zaróżowionego policzka. Fale jej brązowych włosów układały się na poduszce jak kaskada.Jej miarowy oddech,powodował szybsze bicie serca Adama. Wyjął kartkę z szuflady i zaczał pisać.
,,Mia
Byłem tu kiedy spałaś, wyglądałaś jak anioł. Taki obraz ciebie chyba zawsze będzie w moim sercu. Tak bardzo cię przepraszam za to że kiedy się obudzisz mnie już nie będzie przy twoim boku. Muszę wyjechać … Nie wiem na jak długo.To dla mnie takie trudne. Tak bardzo cię kocham,ale zadzwonił do mnie tata i nie potrafibym nie posłuchać jego rady. To problemy rodzinne. Nie chce cię w to mieszać . Nie myśl o mnie źle. Pragnę tylko jednego. Bądź szczęśliwa i ułóż sobie życie z kimś kto jest naprawdę wart ciebie. Wiem tylko jedno,te dwa miesiące były dla mnie jak z bajki. Nauczyłaś mnie jak czerpać z życia pełnymi garściami. Pokazałaś co znaczy miłość i poświęcienie. Nigdy cię nie zapomnę,ale ty musisz wymazać mnie z pamięci. Błagam nie płacz ,gdy będziesz to czytać. Wiem jaki ból sprawiam ci tymi słowami ,ale nie mam innego wyjścia. Jeśli dane będzie mi cię jeszcze zobaczyć będę najszczęśliwszą osobą na świecie. Nie oczekuje że mi wybaczysz, ja sam bym nie wybaczył na twoim miejscu. Powiedziałaś kiedyś że cię uratowałem,nie to ty uratowałaś mnie. Żegnaj ukochana.
Na zawsze Twój Adam ‘’
Położył list na stoliku nocnym. Wziął swoją torbę i wyszedł zabierając ze sobą wszystko. Zabierając ciepło,bezpieczeństwo,dotyk,zapach,nadzieję…
Po chwili Mia obudziła się. Gdy przeczytała list nogi odmówiły jej posłuszeństwa.Osuneła się na podłogę.
-Co ? Adam nie…nie zostawiaj mnie.Po jej policzkach popłyneły łzy,które zaraz potem zamieniły się w szloch. Wtedy przypomniała sobie słowa swojej mamy ,,Nie pozwól odejść swojemu szczęściu’’
Dziewczyna podniosła się z klęczek,pospiesznie nałożyła na siebie bluzę i ubrała conversy. Była jak w amoku ,czuła że nie jest w pełni świadoma tego co robi. Zabrała kluczyki i wsiadła do samochodu swojego dziadka. Mimo korków udało jej się dotrzeć na lotnisko w ciągu 20 minut. Intuicja podpowiadała jej że to właśnie tym lotem Adam chce wyruszyć do rodziców. Weszła do kabiny pilota i mimo oburzenia mężczyzny ubłagała go aby pozwolił jej na chwilę porozmawiać z jednym z pasażerów. Zobaczyła go w lewym rzędzie.
- Adam – krzykneła.
Chłopak wyciągnął słuchawki z uszu. Spojrzał na Mię jak na ducha. Mimo tego dziewczyna dostrzegła niewielki błysk w jego oczach zdradzający jego prawdziwe uczucia. Nie potrafił wytrzymać tego napięcia ,wstał i czule ją objał. Widok ukochanej w takim stanie doprowadzał go do obłędu.Rozmazany tusz oszpecał jej policzki. Czuł że nie może ją dłużej okłamywać.
-Moja była dziewczyna niedawno chciała popełnić samobójstwo. Moi rodzice bardzo ją lubili. Byli na mnie okropnie wściekli kiedy dowiedzieli się że pragneła się zabić z miłości do mnie. Wtedy musiałem wyjechać ,nie byłem w stanie znieść ich skarcających mnie spojrzeń. Teraz podobno odnaleziono ją na ulicach NY. Zmusili mnie abym przyjechał.Chyba wciąż mają nadzieje że wyciągne z depresji i będziemy razem.
Dziewczyna poczuła że jej ciałem wstrząsnął dreszcz.Myśl że jej ukochany może być z inną dziewczyną sprawiała że bolało ją sece. Poczuła piękącą gule w gardle.
- Chcesz tam jechać ? – zapytała z trudem podnosząc na niego błagalne spojrzenie.
- Już nie .Nikt nie będzie decydował za mnie. Gdy cie teraz zobaczyłem coś we mnie pękło. Jakby uwieź która trzymała mnie w ryzach przez wiele lat przestała mnie uciskać.
Wyjął telefon z kurtki.
- Tato ,nie wracam. Jestem tu szczęśliwy ,a ty na pewno nie chcesz żeby było odwrotnie. Amanda sobie poradzi.Zresztą nic do niej nie czułem i nie czuje. Kocham kogoś innego.
Nie czekał na odpowiedź ojca tylko przerwał rozmowę.
Wziął dziewczynę za rękę i razem wyszli z samolotu.
- Wiesz przy tobie mam wrażenie że jestem trzy metry nad ziemią – wyszeptał jej do ucha.
- Ja już jestem w niebie.
Chłopak posłał jej promienny uśmiech przyciągając ją do siebie. Delikatnie przywarł wargami do jej ustami . Tym przypięczętowali swoją wielką miłość.
- Nigdy nie próbuj mi uciekać – powiedziała ,śmiejąc się.
-Przyrzekam.Już nigdy więcej.
- Mogę ci zadać pytanie ?
- Oczywiście – odparł.
- Dlaczego ja ?
- Myślałem że zapytasz o coś trudniejszego. Gdy człowiek zbliża się do ciebie czuje niezwykłą energię która promieniuje stąd – powiedział to dotknąwszy jej serca.
Bo kocham twój uśmiech,twoje oczy ,to że słodko się rumienisz kiedy na mnie patrzysz. Mogę ci wymienić milion powodów a to i tak nie był by koniec. Po co to komplikować ? .Jesteś ideałem sama w sobie. Kocham cię Mia
- Ja też cię kocham najbardziej na świecie – powiedziała,całując go.
Mia jest przykładem że na to że nawet szara myszka może rozkwitnąć zamieniając się w piękny kwiat.Ta zmiana nie zaszłaby gdyby nie Adam. Chłopak który pomógł jej uwierzyć że jest wspaniała niepowtarzalna. Nigdy nie wątp w to że jesteś wartościowa. Pod tą maską kryje się pewna siebie dziewczyna która chce być kochana i doceniana. Nadal w to nie wierzysz ? Kto wie może spotkasz na swojej drodze osobę która ci to udowodni.
  • awatar kwiatek: dziękuję za szczęśliwe zakończenie - bardzo miło się czytało:)
  • awatar I love sport! ♥: Mega! :** Jakie słodkie! <3 <3 'Kocham cię Mia'.♥♥♥ No udało ci się,nie powiem.:D
  • awatar OnlineGirl~Roxi: Chciałabym spotkać taką osobe :') piękne opowiadanie naprawdę. kiedyś podobne słowa z tytułu były dla mnie ważne a dokładnie "Never Let You Go" tak kiedyś do mnie powiedział a potem i tak odszedł :( szkoda że nie przeczytałam tego opowiadania wcześniej pewnie bym coś jeszcze zdziałała. Naprawdę piękne opowiadanie bardzo mi się podoba
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (44) ›